![]() |
| Gazeta IT to więcej niż pasja |
| Kontrowersje wokół Digital Rights Management |
|
|
|
| Autor: Tomasz Pełech-Pilichowski | |
| 01.06.2006. | |
|
Digital Rights Management (Zarządzanie prawami cyfrowymi, DRM) jest elastycznym systemem do ochrony i bezpiecznego dostarczania zawartości w celu jej odtwarzania na komputerach, urządzeniach przenośnych i urządzeniach sieciowych. Taka jest oficjalna idea, propagowana przez właścicieli praw
Digital Rights Management (Zarządzanie prawami cyfrowymi, DRM) jest elastycznym systemem do ochrony i bezpiecznego dostarczania zawartości w celu jej odtwarzania na komputerach, urządzeniach przenośnych i urządzeniach sieciowych. Taka jest oficjalna idea, propagowana przez właścicieli praw autorskich. Celem systemu jest przeciwdziałanie używaniu danych cyfrowych w sposób nielegalny (sprzeczny z zamiarem wydawcy) i chronić prawa autorskie twórców. Właściciel praw ma możliwość określanie zarówno osób, które mogą korzystać z treści zawartych w plikach, jak i czasu oraz częstości ich użytkowania. System DRM ma być wykorzystywany do uniemożliwiania wielokrotnego kopiowania płyt CD czy pojedynczych utworów, kupionych legalnie (na przykład utworu muzycznego w formacie wma). Od samego początku DRM budzi kontrowersje. Zamiarem twórców nie było wprowadzenie elastycznego systemu zarządzania prawami autorskimi, lecz wprowadzenie wielu ograniczeń nawet dla legalnych posiadaczy muzyki, programów, filmów czy dokumentów. Standard ten jest popularyzowany głównie przez wytwórnie, które mają w tym największy interes (wytwórnia Sony posunęła się nawet do nielegalnego instalowania w systemie rootkitów). DRM powoli staj się wymogiem, czego dowodem są między innymi dyrektywy Unii Europejskiej. Widoczna jest sprzeczność z ideą wolnego oprogramowania. Wiele osób nielegalnie pobiera lub kiedyś pobrało materiały chronione prawem autorskim. Faktem jest, że potrzebne są mechanizmy chroniące takie prawa, lecz twórcy DRM posunęli się kilka kroków za daleko. Dlaczego ktoś ma ograniczać ile razy legalnyc użytkownik skopiuje sobie utwory mp3 do odtwarzacza muzyki (mp3 playera)? Albo czy w ogóle ma taką możliwość? Dlaczego mam mieć ograniczoną liczbę kopii oprogramowania, które chciałbym zrobić? Czy racjonalne jest zabronienie przenoszenia plików do innych formatów? Teraz mamy odtwarzacze mp3, nie wiemy jaki standard będzie za kilka lat. Wady DRM wynikają głównie z tego, że nie zaproponowano alternatywy. Pozytywnym przykładem także nie jest ograniczenie czasu, w jakim można przykładowo cieszyć się zakupionym filmem. Dotychczas zakup filmu kojarzył się z posiadaniem na własność płyty DVD (dawniej kasety VHS) i możliwością nieograniczonego oglądania, w dowolnym czasie. Internet ma ułatwiać wymianę danych, w tym umożliwić zakup dóbr i usług (np. filmów) drogą elektroniczną. Zamysł twórców DRM jest taki, żeby z jednej strony ułatwić zakup (nie trzeba wychodzić z domu/pracy), ale wprowadza się szereg ograniczeń. Dodajmy, że zakupionego filmu, muzyki, książki – zgodnie z DRM – nie można pożyczyć znajomemu. Sytuacja wydaje się być analogiczna do biopaliw – nie należy zabraniać ich wprowadzania, ale konsument powinien mieć wybór ilości biokomponentów w paliwie. Podobnie tutaj – niech wytwórnie wprowadzą zabezpieczone utwory mp3, filmy, płyty, książki, programy, ale niech takie pliki mają obniżoną cenę z powodu stosowanych ograniczeń w użytkowaniu. DRM eliminuje ustawowe prawa wynikające z przepisów o dozwolonym użytku, takie jak prawo cytatu czy prawa do korzystania z utworów na podstawie innych licencji ustawowych. Wprowadzenie DRM w Polsce wiąże się z prowadzeniem odpowiedzialności karnej za naruszenie zasad omawianego systemu. W projekcie nowelizacji polskiego prawa posunięto się nawet dalej, niż określa dyrektywa unijna. Przykładowo wprowadzono zakaz posiadania urządzeń, które mogą służyć niezgodnemu z prawem słuchaniu muzyki (w dyrektywie chodzi o urządzenia i technologie, których głównym przeznaczeniem jest łamanie prawa, a nie takie które jedynie umożliwiają). Warto dodać, że za nielegalne urządzenie mógłby zostać uznany każdy komputer, co – zgodnie z niedoszłymi (jak na razie) planami Ministerstwa – był by podstawą do skazania właściciela nawet na rok więzienia. 2 czerwca Komitet Europejski Rady Ministrów przyjął projekt resortu kultury, ale nakazał zmiany. Najważniejsze jest, że artykuł o zabezpieczeniach DRM wycofano. W nowelizacji prawa znajdą się na pewno przepisy wprowadzające w Polsce DRM, ale nie będą (zgodnie z zapewnieniami) budziły takich kontrowersji. Wprowadzenie i popularyzacja DRM, a przede wszystkim zmuszenie obywateli do systemu, powodować będzie coraz większe protesty oraz rozwijać czarny rynek oprogramowania, muzyki, elektronicznych książek oraz filmów. W takiej sytuacji, wobec zbyt dużych ograniczeń, społeczeństwo nie dostrzega kwestii piractwa komputerowego, dając przyzwolenie na takie działania. Tomasz Pełech-Pilichowski http://pl.wikipedia.org |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|









TOOLS :






